Słyszeliście, że kiedyś powiedziano: Nie popełnisz morderstwa, a kto by dopuścił się morderstwa, stanie przed sądem. (Mt 5,21)
Ἠκούσατε ὅτι ἐρρέθη τοῖς ἀρχαίοις· Οὐ φονεύσεις· ὃς δ’ ἂν φονεύσῃ, ἔνοχος ἔσται τῇ κρίσει.
audistis quia dictum est antiquis non occides qui autem occiderit reus erit iudicio.
Przykazanie, do którego odwołuje się Pan Jezus, ma dwojakie brzmienie. W tekście hebrajskim występuje לא תרצח (lo tircach), co dosłownie znaczy nie morduj. Nie jest to równoznaczne z nie zabijaj (לא תהרג lo taharog)! Natomiast w Septuagincie jest już użyte φονεύω, które ma większą pojemność znaczeniową i odnosi się zarówno do morderstw, jak i zabójstwa. Chrystus porządkuje pojęciowe zamieszania i w swej dzisiejszej nauce zwraca uwagę na samo sedno konfliktów (jakby nie patrzeć, zabójstwo jest już dość ostatecznym etapem rozwiązania nieporozumienia). Wydaje się zatem, że słowa Modlitwy o wschodzie słońca Jacka Kaczmarskiego są doskonałym komentarzem do dzisiejszej Ewangelii. Niech zatem dobry Bóg chroni nas od nienawiści i od pogardy.
