Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam. (Jon 3,2)
ק֛וּם לֵ֥ךְ אֶל־נִֽינְוֵ֖ה הָעִ֣יר הַגְּדוֹלָ֑ה וִּקְרָ֤א אֵלֶ֨יהָ֙ אֶת־הַקְּרִיאָ֔ה אֲשֶׁ֥ר אָנֹכִ֖י דֹּבֵ֥ר אֵלֶֽיךָ
Surge, vade in Nineven civitatem magnam et praedica in ea praedicationem, quam ego loquor ad te.
Iść (הָלַךְ hālaḵ), w koniugacji qal czasownik ten znaczy również: „pójść, chodzić, jechać, podróżować, spaść, wtargnąć, posuwać się, odchodzić”, a nawet „postępować, zachowywać się”. W Starym Testamencie występuje on w bardzo ciekawych zwrotach, takich jak: „chodzić przed obliczem Pana (Rdz 17,1), chodzić z Bogiem (Rdz 6,9), iść za Bogiem czy za bożkami, oddalić się od Boga (Jer 15,6), chodzić drogami Pana (Dr 5,33; 6,1; Ps 25,4)”. „Pójść” jest zadaniem posłańca, a formuła posłania prorockiego brzmi: „Idź i powiedz!” Przechadzać się w Biblii może nawet Bóg (Rdz 3,8) co jest wyrazem Jego obecności i protekcji.
W dzisiejszym pierwszym czytaniu (Jon 3,1-5), prorok Jonasz, po wielu perypecjach związanych z niewypełnionym posłaniem do Niniwy przez Boga, teraz otrzymuje od Niego drugą szansę: „Wstań, idź (הָלַךְ hālaḵ) do Niniwy, wielkiego miasta i głoś jej upomnienie, które ja ci zlecam”. Tym razem Jonasz wstał i poszedł do Niniwy, nie w przeciwną stronę do Tarszisz, jak poprzednim razem. Sukces proroka przerósł najśmielsze oczekiwania. Żaden z największych proroków w Izraelu nie mógł o takim marzyć… Już po pierwszym dniu głoszenia w Niniwie, mieście rozległym na trzy dni drogi, Słowo Pana dokonuje przemiany wszystkich jego mieszkańców. Żeby jednak mogło ono dotrzeć do mieszkańców Niniwy potrzebna była dyspozycyjność proroka, potrzeba było, żeby „poszedł” (הָלַךְ hālaḵ). I to nie gdziekolwiek, ale tam, gdzie Bóg go posyłał.
W Ewangelii z III Niedzieli zwykłej (Mk 1, 14-20) ten sam czasownik „iść, pójść”, jest chyba najczęściej powtarzającym się słowem w tak krótkiej perykopie: Jezus „przyszedł do Galilei”, „przechodził obok jeziora”, zawołał do rybaków „pójdźcie za Mną” a oni natychmiast „poszli za Nim”, idąc nieco dalej powołał innych, a oni „poszli za Nim”. Takie nagromadzenie tego słownictwa czyni doświadczenie działalności Jezusa niesamowicie intensywnym i pełnym mocy. Po uwięzieniu Jana Chrzciciela, Pan Jezus rozpoczyna działalność i czyni to zdecydowanie, wie co robi, dokąd zmierza, co mówić, jakie jest Jego przesłanie i kogo zaprosić do pójścia za Nim. Postawa ucznia jest chodzeniem za Mistrzem, dokądkolwiek On idzie.
