Być poruszonym wewnętrznie (splagchnizomai)

8.01.2020, Mk 6,34-44

καὶ ἐξελθὼν εἶδεν πολὺν ὄχλον, καὶ ἐσπλαγχνίσθη ἐπ’ αὐτοὺς ὅτι ἦσαν ὡς πρόßατα µὴ ἔχοντα ποιµένα, καὶ ἤρξατο διδάσκειν αὐτοὺς πολλά.

I wysiadłwszy widział [Jezus] liczny tłum, został poruszony wewnętrznie nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać wiele.

Kontekst tego wydarzenia to powrót uczniów z wyprawy misyjnej, opowiadają Jezusowi czego dokonali i czego uczyli (dobrze jest przeczytać dwa wcześniejsze wersy). Są tak zaaferowani głoszeniem i posługą, że nie mają czasu zjeść. Ciekawe jest też to, że św. Marek pokazuje więź pomiędzy uczniami a Jezusem, pokazuje ich wspólną drogę, podczas gdy inni przebywają z Nim tylko przez chwilę, potem odchodzą.

Chrystus i uczniowie wsiadają do łodzi razem, jednak po przybyciu na miejsce odpoczynku tylko On rozpoznaje potrzebę ludzi i odpowiada na nią (wskazują na to czasowniki: wysiadł, ujrzał, został poruszony, nauczał). Chrystus wewnętrznie poruszony nie przejawia jedynie żalu czy współczucia, ale jest zdolny przyjść z pomocą wszystkim znajdującym się w potrzebie (termin ten występuje 12 razy w NT i po nim następuje działanie odpowiednie do sytuacji np. Mt 14,14; 18,27; 20,34).

To bardzo proste: kiedy jestem z Nim i zajmuję się Jego sprawami, to On zajmuje się moimi i karmi mnie sobą. Nie ma w tym nawet cienia naiwności.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s