Targowisko (οἶκος ἐμπορίου oikos emporiu)

Sprzedającym gołębie powiedział: Zabierzcie te stąd, nie czyńcie domu Ojca Mego domem targowania. (J 2,16)

καὶ τοῖς τὰς περιστερὰς πωλοῦσιν εἶπεν· ἄρατε ταῦτα ἐντεῦθεν, μὴ ποιεῖτε τὸν οἶκον τοῦ πατρός μου οἶκον ἐμπορίου.

Targowisko jest w kulturze Wschodu miejscem hałaśliwym, pełne zgiełku, narastających pożądań rzeczy, pieniędzy. Odwiedzającym często towarzyszy frustracja z powodu nieproporcjonalności ceny do jakości. Całe to targowanie, brzęk pieniędzy, wlewało się w ciszę i piękno świątyni. Granica między sacrum i profanum już dawno została sforsowana (nomen omen – forsa…).

A co, jeśli to targowisko wkradnie się do serca? Co stanie się z człowiekiem, który utraci tę wrażliwość na obecność Boga? Wtedy przestanie adorować Najwyższego i utraci sens swego pierwszego powołania.

Dlatego potrzebne były te mocne gesty Jezusa, który nie jest tu “grzecznym i dyplomatycznym chłopcem”. On nie wchodzi w kanony poprawności politycznej. Okazuje święty gniew, który przywraca porządek między Stwórcą a stworzeniem, Ojcem i dziećmi.

Komentarz