Wnętrze

Faryzeusz zaprosił Jezusa do siebie. Ale czy rzeczywiście chciał Go przyjąć? A ja? Przecież też zapraszam Jezusa do mojego życia. Przecież wszyscy o tym wiedzą. Przecież…

Każdego dnia dbam o to co zewnętrzne, co widoczne, bo „co ludzie powiedzą?”. Przecież jestem wierzący, więc niech nikt tego nie przeoczy.

A wewnątrz? Niby wiem, że żaden pożytek z owocu, gdy na zewnątrz jest piękny, a wewnątrz robaczywy, ale boję się wejść w głąb siebie. Boję się ruszyć tego co wewnętrzne, bo tak dawno tam nie zaglądałem. Może i jest nieuporządkowane, ale przecież działa. I co ludzie powiedzą? Oni wiedzą, że jestem taki idealny. Jak mam się przyznać, że to tylko na zewnątrz?

Jezus pokazuje faryzeuszowi co jest najważniejsze. Ukazuje mu jego wnętrze, które jest pełne „zdzierstwa i niegodziwości”. Zachęca, aby ten dał na jałmużnę to co ma wewnątrz, aby wszystko mogło stać się czyste.

Czy znajdę w sobie odwagę oddać Bogu swoje wnętrze? Oddać Bogu to co tak skrzętnie ukrywam?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s