Nie bój się, wierz tylko…

To słowa, które usłyszał Jair od Jezusa, gdy dowiedział się, że jego córka umarła.

Jair… „przyjdź i połóż na nią ręce”. On miał dla Jezusa gotowy scenariusz działania. On wiedział czego oczekuje. On miał pomysł na to uzdrowienie.

A Jezus? Dlaczego się ociągał? Dlaczego zwlekał? Dlaczego dopuścił do tego, aby dziewczynka umarła?

Bo wiedział, że jej ojciec bardziej od niej potrzebuje uzdrowienia. Bo wiedział, że wiara Jaira potrzebuje uzdrowienia.

A ja? Podchodzę do Jezusa z gotowymi pomysłami, rozwiązaniami. Przecież wiem co jest dla mnie najlepsze. Przecież znam siebie i swoje potrzeby, oczekiwania. Dlaczego więc tak rzadko wszystko idzie po mojej myśli?

Bo Jezus mnie zna. Zna moje lęki, moje braki w wierze. On wie czego mi potrzeba i dziś mówi do mnie: „nie bój się, wierz tylko”.

Nigdy nie jest na tyle ciemno, żeby Bóg nie znalazł drogi do Twojego serca…

Jedna myśl w temacie “Nie bój się, wierz tylko…

  1. Tu też czekał, aż dziewczynka umarła. Tak jak czekał, aż umarł Łazarz w J 11. Wspólnym mianownikiem jest (między innymi) ” A miłował Jezus Martę, jej siostrę i Łazarza.” Idzie wskrzesić miłując i wzbudzając tą miłością żywą
    wiarę. Chrystusowe Serce dobroci i miłości pełne… uzdrawiające i wskrzeszające miłością nasze biedne, obumarłe serca.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s