Umrzeć (ἀποθνῄσκω apothnēskō)

Kajfasz, jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus ma umrzeć za naród, i nie tylko za naród, ale także po to, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. (J 11,49n)

Tego słowa nie lubimy, a mówienie o śmierci uważa się za towarzyskie faux-pas. Będę więc dziś nietaktowny i przypomnę czeskiego męczennika Josefa Toufara, który mówił: “Żyjmy tak, jak byśmy dziś umrzeć mieli”; świętych, którzy przy wieczornym rachunku sumienia, każdego dnia przygotowywali się by umrzeć, jakby to był, tu, ostatni dzień ich życia; Jezusa, który uczniom trzykrotnie zapowiedział, że idzie do Jerozolimy, aby umrzeć.

Podczas panującej zarazy i ja mogę umrzeć nawet dziś, i nie jest to już jedynie pompatyczna metafora, czy nieokreślona i odległa rzeczywistość.
Nasze przemożne pragnienie życia nas ocali, gdy my, “rozproszone dzieci Boże”, pozwolimy się “zgromadzić w jedno”, przy Jedynym, który miał odwagę umrzeć i wstać do nowego życia.

Komentarz